wtorek, 19 maja 2009

Pożegnanie z Donkoi

Lezka w oku sie co niektorym zakrecila podczas ceremonii, jaka na pozegnanie urzadzili nam w Donkoi: teatrzyk specjalnie na te okolicznosc, kwiaty, piesni chwalebne i listy dziekczynne od (prawie) kazdego! My za to zgotowalysmy, choc niestety nie doslownie, wspolny obiad i baardzo ambitna, z lekka przydluga lekcje celem nadrobienia tych wszystkich zaleglosci, ktore sie porobily przez minione 4 tygodnie...

Tak bylo:

PhongSay, Chittakhone, Sili i Coffee.

Phi i Mina.






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz