
Po sadzeniu i przekazaniu darów dla mieszkańców, ryżyk i ….
...spływ rzeka jupi! Radość głównie stąd, ze wreszcie nastał spokój przeznaczony na popołudniową sjeste (po 5 godzinach snu) urozmaicona przesuwającym się krajobrazem: zieleń, zieleń i jeszcze 150 innych odmian zieleni, zmącony tylko rytmicznym warkotem motorka (takie peke-peke, znowu Cejro się kłania :D)

cos schudlas...czy za to sadzenie dostajesz chociaz miske ryzu dziennie?
OdpowiedzUsuńpostaraj sie tak wykombinowac zeby ten boski kapelusz wrocil z toba do polski;)
tak szybko? chyba nie... kapelusz to wyzwanie bo już jeden (wenecki, poznajesz?) ze mną jedzie za to ryzyk to podstawa:D
OdpowiedzUsuń