A ściślej mówiąc Pacyfik i Morze Tasmana, które de facto należy wciąż do Oceanu Spokojnego, ale bardziej lirycznie będzie trzymać się wersji tubylców;) Więc oceany, a poza tym wg wierzeń Maorysów miejsce, gdzie duchy zmarłych odchodzą do Hawaiki, krainy przodków. Piękne miejsce.
O tym, jak dotarłyśmy tutaj po dwóch dniach od wyruszenia z Auckland – wkrótce;)
Cześć Weronika :)
OdpowiedzUsuńfantastyczne miejsce, wiem, że pewnie masz już dość tych pochwał i zachwytów nad pomysłem, ale jesteś niesamowita, a pomysł naprawde genialny :D w październiku zorganizujemy Tobie taki występ z biletami w maiusie, jak Cejrowskiemu :D
pozdrawiam ciepło :)
Sochacka :)
Hola Weronika!!!
OdpowiedzUsuńMe gusta mucho el blog, aunque no entienda nada de lo que escribes, las fotos son muy bonitas.
Me alegra saber que estas bien y que estas realizando tu proyecto. Me das una envidia...
Hemos recibido tu postal desde Laos. Gracias
Si vienes por España, ven a visitarnos.
Besets desde Valencia.
Maribel
oj ANia. przecież jak zobaczę więcej niż trzy wgapione twarze, to się zamknę w sobie;)
OdpowiedzUsuńpowodzenia Dziewczynki przy szukaniu pracy nad morzem, tam Was przynajmniej żadne wizy nie ograniczają!
Hola Maribel!
OdpowiedzUsuńgracias por tu mensaje!
si, es una pena que todavia todo esta escrito en polaco, pero las fotos son lingua franca! poco a poco, lo cambiaremos aunque es un proyecto grande;)
Desde hace una semana estamos en Nueva Zelanda y todo el rato hacemos dedo, funciona muy bien:D Nos encontramos con la gente de Espana o los Hispanoamericanos, pues no hace falta practicar mi idioma favorita:P