Położone nad największym w Nowej Zelandii jeziorkiem, za którego plaska tafla wylania się znikąd masyw Tangarira z trzema ośnieżonymi wulkanami w roli głównej, w lecie jest ośrodkiem wszelkich sportów wodnych i w ogóle tych na wolnym powietrzu. W zimie pytają się nas tylko, czemu o tej porze tu przyjechałyśmy;) Z samego tylko poczucia obowiązku (mokro, pochmurno i co gorsza wietrzno) poszłam obaczyć jeziorko, po czym zlitował się nasz host Kelly i razem pojechaliśmy nad również największe w NZ wodospady Huka, nie pod względem wysokości a ilości przetaczanej wody która w ciągu 1s napełniłaby dwa basen olimpijskie. Po drodze jeszcze moc atrakcji – nowozelandzka Pszczela Wola itp...
poniedziałek, 29 czerwca 2009
Taupo
Położone nad największym w Nowej Zelandii jeziorkiem, za którego plaska tafla wylania się znikąd masyw Tangarira z trzema ośnieżonymi wulkanami w roli głównej, w lecie jest ośrodkiem wszelkich sportów wodnych i w ogóle tych na wolnym powietrzu. W zimie pytają się nas tylko, czemu o tej porze tu przyjechałyśmy;) Z samego tylko poczucia obowiązku (mokro, pochmurno i co gorsza wietrzno) poszłam obaczyć jeziorko, po czym zlitował się nasz host Kelly i razem pojechaliśmy nad również największe w NZ wodospady Huka, nie pod względem wysokości a ilości przetaczanej wody która w ciągu 1s napełniłaby dwa basen olimpijskie. Po drodze jeszcze moc atrakcji – nowozelandzka Pszczela Wola itp...
Etykiety:
nowa zelandia,
taupo
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz