Najstarszy i najbardziej znany kurort na pacyficznym wybrzeżu Meksyku. Brzydko, brudno i wszędzie daleko. Poza dzielnicą turystyczną nad samą zatoką, przy plaży zabudowanej wielgaśnymi hotelami wypełnionymi w większości Meksykanami, no i słynnym skalistym cypelkiem La Quebrada, gdzie pooglądałyśmy sobie wieczorkiem śmiałków skaczących z 43m w wąską szczelinę miedzy skalami, nie ma tu zbyt wielu atrakcji. Utrwalamy opaleniznę i uciekamy po dwóch dniach.
środa, 19 sierpnia 2009
Aa-capulco. Kontrasty
Najstarszy i najbardziej znany kurort na pacyficznym wybrzeżu Meksyku. Brzydko, brudno i wszędzie daleko. Poza dzielnicą turystyczną nad samą zatoką, przy plaży zabudowanej wielgaśnymi hotelami wypełnionymi w większości Meksykanami, no i słynnym skalistym cypelkiem La Quebrada, gdzie pooglądałyśmy sobie wieczorkiem śmiałków skaczących z 43m w wąską szczelinę miedzy skalami, nie ma tu zbyt wielu atrakcji. Utrwalamy opaleniznę i uciekamy po dwóch dniach.
Etykiety:
meksyk
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz